Kolorowe drylowanie

Drylowanie w trakcie zajęć językowych jest zazwyczaj bardzo nudne. No bo ile można powtarzać słówka lub zdania? Niestety musimy drylować, bo bez wielokrotnego powtórzenia w mowie, bardzo trudno nam będzie zapamiętać materiał na tyle, aby potem bez zastanowienia używać go w konkretnym kontekście. Ale ja znalazłam na to sposób i to bardzo fajny bo kolorowy:)

Co zazwyczaj drylujemy?

– grupy słownictwa

– odmiany czasowników np. „to be”

– różne konstrukcje gramatyczne np. pytania, negacje lub zdania twierdzące np. z „have got”

– tworzenie pytań, przeczeń i zdań twierdzących w konkretnym czasie np. „Simple Present”

– okresy warunkowe

– phrasal verbs np. „z get, go lub put”

I tak dalej…….

Możliwości jest bardzo wiele.

Czego  do tego potrzebujemy?

Przede wszystkim potrzebujemy dużo karteczek, najlepiej kolorowych, kolorowe gry, czasami dodatkowo jeszcze kostki.

A co to są kolorowe gry?

Kolorowe gry to takie, których części składowe są w różnych kolorach i mogą nam coś określać. Może to być zwykła kostka, która zamiast cyfr ma kolory. Ale mogą to być też takie gry jak bierki, pchełki, jenga czy krzesełka.

Kolorowe drylowanie z kostką.

Kostka z kolorami świetnie nadaje się do przećwiczenia odmiany czasowników. Dlaczego? Bo akurat kostka ma 6 boków, a my mamy 6 osób w odmianie. Patrzymy więc jakie kolory mamy na kostce i bierzemy sobie 6 karteczek w tych samych kolorach. Na każdej piszemy odpowiednio: I, you, she, we, they…. Słuchacze rzucają kostką i odmieniają czasownik w osobie, której kolor wylosowali. Czyli jeśli na żółtej karteczce jest napisane he, to osoba która wyrzuci kolor żółty musi odmienić czasownik np. „to be” do osoby „he”. Zazwyczaj czasownik to be wprowadzany jest przy jakimś kontekście np. „narodowości lub zawodów”. Można więc obok kostki położyć flashcards z danej grupy słownikowej np. „flagi”, którą chcemy wydrylować i oprócz rzucenia kostki słuchacz losuje kartę i mówi odpowiednio zdanie „He is british”.

Kostka to nuda.

Niestety kostka w mojej szkole z racji dużej ilości fajnych gier nie jest już atrakcyjna. Dlatego w kolejnych postach opisze Wam inne kolorowe gry. Pierwszą z nich będzie gra jenga, potem krzesełka i może jeszcze jakieś inne:) A jeśli już dzisiaj chcecie poczytać coś o kolorach, polecam posta o pchełkach. Znajdziecie go tutaj.

Ale po co grać?

Czasami szkoląc lektorów słyszę pytanie. Ale po co tracić czas na wyciąganie tego klocka, czy bierki? Co to daje? Odpowiedzi na te pytania jest kilka. Po pierwsze drylowanie jest nudne, więc fajnie jest jeśli połączymy tą nudną część z rywalizacją czy napięciem jakie gwarantuje nam gra. Po drugie napięcie i rywalizacja pozwala skierować nasze myśli w inną stronę, czyli tworząc zdanie w danej konstrukcji już kombinujemy który klocek lub bierkę najlepiej wyciągnąć. To odwrócenie uwagi sprawia że tworzenie zdań staje się bardziej naturalne. Po trzecie różne gry dają nam możliwość powtórzenia danego materiału kilka razy. Badania dowodzą, że aby dobrze zapamiętać nowo poznany materiał należy powtórzyć go pięć razy. Tak więc chcąc powtórzyć i utrwalić np. „czas Simple Present z daily routines i godzinami” można najpierw opisywać swój dzień, opisać dzień osoby z filmiku, który oglądaliśmy i przepleść to wszystko kolorowymi grami, co zapewni nam zróżnicowaną lekcję, w czasie której rozwiniemy wszystkie sprawności językowe, wydrylujemy słownictwo i konstrukcje oraz dla dobrego zapamiętania w przyjemny sposób powtórzymy wszystko przynajmniej 5 razy. Efekt gwarantowany!

A już w niedzielę kolejny post z cyklu o kolorowym drylowaniu:)