Dorośli nie chcą grać w gry!

Często zadajecie mi pytanie, co zrobić jeśli dorośli nie chcą grać w gry w trakcie zajęć językowych. Jest to bardzo rzadkie zjawisko, ale czasami może się zdarzyć i nie ma to znaczenia czy są to zajęcia indywidualne czy grupa. Z czego to wynika i jak temu zaradzić? Na te dwa pytania postaram się Wam dzisiaj odpowiedzieć.

Obserwacje

Ponieważ większość moich słuchaczy uwielbia gry, postanowiłam zrobić mały eksperyment i poobserwować zajęcia innych lektorów w mojej szkole, szczególnie w kwestii użycia gier na zajęciach. Nie było to łatwe, ponieważ w trakcie takich zajęć stykają się różne osobowości, z różnym doświadczeniem i nastawieniem do świata, co również może mieć wpływ na to, czy ktoś coś chce robić lub nie. Dlatego starałam się znaleźć jakieś cechy wspólne, coś z czego może powstać ogólnie działający schemat, co robić a czego nie, aby nasi słuchacze chcieli grać. A oto wynik moich obserwacji.

Co to znaczy chcieć? Kto tu rządzi?

To my jesteśmy nauczycielami i planujemy swoją lekcje. Dlatego absolutnie nie zadajemy pytań swoim słuchaczom np.: To może teraz zagramy w bierki? W taki sposób zdradzamy swoją niepewność i narażamy się na odpowiedź Nie, może poróbmy ćwiczenia, wiesz ja wolę pisać. Ale ten ktoś nawet nie spróbował i nie wie tak naprawdę, czy lubi grać czy nie. Również nie zdążył się dowiedzieć po co ma grać i jakie będą zasady gry. Taka osoba ma w głowie gry, w które gra ze swoim dzieckiem.

Nasze przekonanie że to działa – forma drylu, wielu powtórek

Planując lekcje dostosowujemy grę do tego co chcemy przećwiczyć. Wiemy też doskonale, dlaczego warto grać. Możemy również swoim słuchaczom wytłumaczyć jakie walory mają gry językowe. Przecież dzięki nim, powtarzanie czy drylowanie różnych konstrukcji staje się przyjemne. Wytłumaczcie swoim słuchaczom, że nie będziemy grać w standardowy sposób. Nie gramy dla samego grania. Wszystko co tu robimy, robimy w określonym celu.

Cel gry

Zawsze zanim zaczniemy grać, musimy koniecznie wytłumaczyć naszym słuchaczom, jaki jest konkretny cel gry w którą chcemy zagrać, bez tego mogą oni nie zrozumieć po co wyciągacie np. bierki. Mówimy: Dzisiaj ćwiczymy czas Simple Present, szczególnie zadawanie pytań oraz przeczenia. W tym celu zagramy dzisiaj bierki, a zobaczysz jak łatwe jest użycie tego czasu.

Klarowne zasady

Po przedstawieniu celu gry, wyjaśniamy dokładnie jej zasady. Będąc dalej w temacie bierek i czasu Simple Present mówię mojemu słuchaczowi, że kolory bierek mają znaczenie. Mając trzy kolory: czerwony, niebieski i żółty określam, że kolor czerwony to pytanie, niebieski przeczenie a żółty to zdanie twierdzące. Do tego mam oczywiście przygotowanie karteczki z innymi słówkami do losowania, które danego dnia przerabialiśmy. Dalej tłumaczę, że za chwilkę rozrzucę bierki według standardowych reguł gry i będziemy próbować kolejno je wyjmować nie ruszając innych. Kiedy uda się wyjąć bierkę czerwoną – układamy pytanie z wylosowanym do tego słówkiem. Tym sposobem będziemy układać różne zdania i za jednym razem wydrylujemy przerabiany czas jak również utrwalimy słownictwo od razu w wypowiedziach pełno zdaniowych. Oczywiście osoba z największą ilością bierek wygrywa.

To działa

W dzisiejszych czasach rzadko kiedy ludzie podporządkowują się bezwarunkowo swoim nauczycielom. Dzisiaj każdy chce wiedzieć za co płaci i mieć pewność, że to co dzieje się na jego lekcjach na pewno ma sens i cel. Dlatego musimy być pewni siebie i tego co robimy oraz umieć przedstawić odpowiednie argumenty, jeśli jest taka potrzeba. Komunikacja celu i zasad to absolutna konieczność, aby zajęcia przebiegały tak jak my sobie to zaplanowaliśmy.

Przyjemność

Wiadomo, że nasze zajęcia są przemyślane, mamy określony cel i wiemy za pomocą jakich środków czytaj gier możemy go osiągnąć. Ale to nie wszystko! Gry dodatkowo rozluźniają atmosferę, powodują że zapominamy o gramatyce i zaczynamy w przyjemny sposób budować wypowiedzi. Dodatkowo śmiech, który towarzyszy grom np. przy czynnościach manualnych, gdzie coś się nie udaje, wspomaga nasz mózg w zapamiętywaniu a nowe konstrukcje czy słownictwo kojarzą się z przyjemną grą.

Nowości na mojej półce #9

Jak zwykle przed rozpoczęciem roku szkolnego buszuje po sklepach aby uzupełnić nowości na mojej półce z grami. Tym razem bardzo przypadkowo, odwiedzając sklep Empik, natknęłam się na grę Co jest w lodówce? firmy Tactic, która od razu ujęła mnie dodatkowym sloganem znajdującym się na pudełku „smakowite wyzwanie dla pamięci”, bo przecież zapamiętywanie to bardzo ważna część zajęć językowych. Kto mnie już trochę zna, wie, że interesuje mnie wszystko, co sprawi, że eliminowanie zapominania u moich słuchaczy, stanie się przyjemniejsze.

Części składowe gry Co jest w lodówce?

Gra Co jest w lodówce? składa się z zamykanego pudełka w kształcie lodówki. Dodatkowo w środku znajdziecie tekturowe półki, 15 znaczników produktów spożywczych z naklejkami i podstawkami i bardzo fajną niestandardową kostkę do gry.

Zanim rozpoczniecie grę, trzeba ją przygotować tj. włożyć półki do lodówki oraz poprzyklejać naklejki z produktami na podstawki.

Zasady gry

Głównym celem gry Co jest w lodówce? jest zapamiętywanie produktów spożywczych, które się w niej znajdują. Pierwsza osoba z gry wybiera 3 produkty i umieszcza je w lodówce pokazując innym jej zawartość. Następnie zamyka lodówkę i rzuca kostką losując zadanie dla kolejnej osoby.

Jeśli kostka pokarze znak zapytania, osoba rzucająca kostką zadaje pytanie odnośnie produktów znajdujących się w lodówce np. na której półce jest papryka, czy papryka jest obok brokuła lub czy papryka jest na czerwonym tle czy zielonym.

Jeśli kostka wskaże zamianę miejsc gracz odwraca wzrok, a osoba, która rzucała zamienia miejscami rzeczy w lodówce lub blefuje i nie zmienia nic. Następnie gracz który odwracał wzrok zagląda do lodówki i mówi co się zmieniło.

Trzecie pole kostki w kolorze zielonym to podmiana. Znów gracz odwraca wzrok, a osoba, która rzucała podmienia produkty w lodówce.

Jeśli gracz poprawnie odpowie na pytanie lub prawidłowo wskaże zamienione produkty lub ich miejsce, może dodać jeden produkt do lodówki utrudniając zadanie kolejnej osobie w grze i rzuca kostką wybierając dla niej zadanie.

Co z nauką języków obcych?

Oczywiście mając temat związany z jedzeniem, można zagrać używając standardowych reguł gry. Jeśli jednak słownictwo się nie pokrywa, nie ma problemu. Po prostu przygotowujemy np. karteczki ze słówkami o innej tematyce lub obrazki i dalej gramy w standardowy sposób.

Wypowiedzi pełno zdaniowe

Słownictwo to ważna rzecz, ale trzeba umieć użyć je w kontekście, dlatego wypowiedzi pełno zdaniowe to podstawa. Z tą grą to bardzo proste. Zamiast mówić słówka znajdujące się w lodówce, te które zostały podmienione lub przestawione, tworzymy z nimi zdanie. A gdy wypadnie znak zapytania dodatkowo ćwiczymy zadawanie pytań.

Układanie historyjki

Na wyższych poziomach można dodatkowo ułożyć historyjkę. Na początku wybieramy trzy słowa i wkładamy do lodówki. Pierwsza osoba musi je powtórzyć i ułożyć początek historyjki. Następnie ta osoba wybiera inne słówko i wkłada do lodówki. Kolejna osoba w grze powtarza 4 słówka, powtarza początek historyjki i dodaje zdanie z nowo wrzuconym słówkiem. Gramy tak długo aż ktoś się pomyli przy wymienianiu słów, słowa się skończą lub uda się ładnie zakończyć historię.

To jest genialne!

Uwielbiam powtarzać i drylować a do tego ta gra sprawdza się idealnie. Największym jej atutem jest to, że można swobodnie wymieniać rzeczy, które chcemy włożyć do lodówki oraz bardzo niestandardowa kostka. Dodatkowo ważne dla mnie jest to, że gra nie ma żadnych napisów w języku polskim, więc nadaje się do nauki wszystkich języków.

A co Ty trzymasz w lodówce lektora?:)